Do metamorfozy kuchni można podejść na dwa sposoby –
Jeśli dobrze nam się funkcjonuje – czasem wystarczy odświeżenie, ewentualnie wymiana mebli, sprzętu, oświetlenia
Jeśli trzeba zmienić umiejscowienie sprzętów AGD – potrzebna jest większa zmiana, która często wiąże się z przesunięciem podejść i rur w ścianach.

metraż: ok 5m2
miejsce: parter wieżowca z lat 80`

Poniższa metamorfoza wiązała się z większymi zmianami. Kuchnia była już wiekowa, urządzała ją moja Mama, mieszkałam w niej jako maluch, a potem mieszkała tu jeszcze moja Babcia. Zobacz, jak wyglądała „PRZED”:

INSTALACJE

Głównym problemem, oprócz zużytych mebli był układ kuchni – a bliżej ściśnięcie zlewu, kuchenki i lodówki. Dawało to co prawda długi zlew roboczy ale było zdecydowanie za ciasno. Warto zwrócić uwagę na to, czy w kuchni zachowane są odległości trójkąta roboczego (rozmieszczenie zlewu, płyty oraz lodówki w trójkącie i odpowiednich odległościach). Zawsze marzyłam o zlewie pod oknem i to był punkt wyjścia.
Meble wybraliśmy z Ikei, niestety ich głębokość nie jest najlepsza do starego budownictwa mieszkaniowego, gdzie wszystkie rury idą „na wierzchu”. Mimo to zaczęliśmy działać!

Prace zaczęły się od zmianach w instalacji. Lodówka została w miejscu, w którym stała, trochę tylko skróciliśmy ściankę, która ją zasłania. Zlew stanął pod oknem, a na środku trzeciej ściany – piekarnik. Ściana, pomalowana farbą tablicową – jest ścianą nośną i wkucie w nią kanalizacji nie było łatwe. Pan nawet złamał wiertło na zbrojeniach… ale finalnie się udało! Rurki z wodą zostały poprowadzone pod szafkami i jedynie wkute w ścianę za zlewem. Było przy tym sporo hałasu i kurzu, ale się udało!

OŚWIETLENIE

Zmieniły się też punkty oświetlenia. Wcześniej w kuchni była tylko jedna lampa główna. Babcia czasem zapalała lampkę przymocowaną do półki. Zaprojektowałam 3 punkty świetlne. Jedna lampa znalazła się centralnie nad płytą, druga centralnie nad zlewem – powiem Wam, po kilku latach użytkowania, że było to świetne rozwiązanie! Lubię rozproszone światło, dlatego w kuchni nie było jednej głównej lampy. Klimat wieczorem był w niej idealny!
Zmiany w oświetleniu wiązały się z ingerencją elektryka i podkuwaniem sufitów. Prace z oświetleniem i szpachlowaniem zajęły góra 3 dni.
Lampy, to mniejsza wersja lampy RANARP z IKEI. Poza tymi trzema lampami w kuchni nie było żadnego innego oświetlenia. Czasem zapalaliśmy małe lampki w szklarni pod szafką wiszącą lub dekorację świąteczną na parapecie.

PODŁOGI I ŚCIANY

Jeszcze przed wstawieniem mebli w całym mieszkaniu (łącznie z łazienką!!) zostały położone deski świerkowe. Deski malowaliśmy na biało najpierw podkładem Oetex, następnie farbą Betolux (uretanowo – alkidową) /jest jeszcze wodna, której użyliśmy w innym mieszkaniu. Podłoga w tym mieszkaniu sprawdziła się świetnie, po 3ech, 4ech latach były tylko niewielkie odpryski. Wiedziałam od początku, że podłogi w tym mieszkaniu będą drewniane, pomalowane na biało. Głównym powodem był fakt, że było to ciemne mieszkanie, parterowe. Dodatkowo za oknem mieliśmy ogromne drzewa, okna były od północy, co sprawiało, że nawet w słoneczny dzień mieszkanie nie było mocno doświetlone – co miało swoje plusy, w upały!!

Pomalowane zostały ściany. Okazało się, że za lodówką jest ceglana ściana, panowie zdjęli z niej tynk. Następnie ściany, wraz z cegłami zostały pomalowane na biało. Ściana za kuchenką została pomalowana na czarno farbą do tablic szkolnych firmy Syntilor. Farba była ścieralna, bardzo dobrze zachowywała się za płytą gazową mimo częstego gotowania. Można było szorować ją nawet gąbką z płynem. Po dwóch latach warto było jednak ją odświeżyć.

FRONTY

Skorzystaliśmy z frontów RINGHAULT z Ikei, są to gładkie fronty na wysoki połysk. Żeby dodać trochę urozmaicenia przy białej podłodze, część frontów została stworzona ze sklejki o tej samej grubości (1,8cm). Dopilnowałam, żeby panowie ucięli fronty szuflad z jednego kawałka płyty, tak, żeby po złożeniu został zachowany rysunek słoi. Fronty ze sklejki zostały zabezpieczone lakierem Syntilor – niestety brak zabezpieczenia na płycie spowodowałby sporo trudnych do usunięcia plam, dlatego warto nałożyć chociaż lakier. Niestety nie było szablonu otworów do frontów w szufladach, dlatego było trzeba odmierzyć układ mocowań ręcznie, biorąc za wzór inny front.

DETALE

Kuchnia, mimo, że została ukończona ponad 5 lat temu świetnie się nam sprawdzała – głównie dlatego – że prócz układu funkcjonalnego baza kuchni (czyli główne kolory i materiały) była neutralna! Wystarczyło zmienić kilka dodatków, roślin, narzędzi kuchennych by zmienić wygląd kuchni.

Moim ulubionym elementem całej kuchni były półki nad płytą gazową, które stanowiły dominantę – czyli najważniejszy punkt kuchni. Można było zachować minimalistyczny wygląd całości, bądź bardziej zapełniony – w zależności od nastroju i potrzeb. Z czasem miejsca na blacie robiło się mniej, ale wystarczyło trochę przearanżować przestrzeń by kuchnia znów nabierała oddechu.

Białe półki oraz drewniane wsporniki zostału zakupione w Ikei. Między otwory dolnych wsporników włożyliśmy drążek, dostępny w każdym markecie budowlanym, który po prostu lekko skróciliśmy. Na drążku wiszą haczyki z klipsami na firanki. Do haczyków łatwo można było przymocować nawet garnuszki.

Jak Ci się podoba ta metamorfoza? Daj znać!

Poczytaj jeszcze: