Marie Kondo i przyjaciele - subiektywnie - Alicja Mateja
20640
post-template-default,single,single-post,postid-20640,single-format-standard,theme-hazel,dwpb-cover-page,dwpb-ramain-top,hazel-core-1.0.4,woocommerce-no-js,ajax_updown,page_not_loaded,,select-theme-ver-4.3,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.5,vc_responsive
 

Marie Kondo i przyjaciele – subiektywnie

Przyznam, że kultowa książka Marie Kondo leży zapakowana w kartonie (jesteśmy w trakcie przeprowadzki) dlatego spiszę tutaj główne zasady, które stosuję i sprawdzają się u mnie

Na czym w ogóle polega metoda konmarie?

Główne założenie sprzątania, wg popularnej Japonki (tu jej oficjalna strona z poradami) to sprzątanie kategoriami wg określonej kolejności. Kolejność ta została założona ze względu na łatwość ogarniania – na końcu pozostawiając przedmioty sentymentalne. Gdybyśmy od nich zaczęli, o zgrozo. Prawdopodobnie utknęlibyśmy na wieki, łkając przy zdjęciach z dzieciństwa i zaklinając, że nigdy żadnego się nie pozbędziemy. Zaczynamy od najłatwiejszych i jak zaskoczymy o co chodzi w tej metodzie idziemy poziom trudności wyżej. Dlatego zaczynamy od

  • ciuchów, następnie
  • książki
  • dokumenty, papiery, podrukowane kursy online zalegające w teczkach…
  • drobne rzeczy (wydzielam tu – kuchnię, łazienkę i pozostałe kategorie typu płyty, gry, kwiaty itp.)
  • pamiątki

Na czym polega fenomen? Na tym, że np ubrania zazwyczaj są porozrzucane po całym domu. I tak naprawdę prawdopodobnie nie pamiętasz ile dokładnie jakich masz swetrów, bluz, koszulek, spodni. Kiedy zbierzesz wszystko – dokładnie, skrupulatnie każdą rzecz, pomijając pranie – w jedno miejsce na wielką kupę, możesz rozpocząć sprzątanie!

Każdą rzecz bierzesz po kolei do ręki i zastanawiasz się czy sprawia Ci radość. Metoda Marie Kondo to nie minimalizm, jak mówi. Nie chodzi o to, żeby zostawić jak najmniej rzeczy – ale takie które sprawiają Ci radość. Myślę, że to najcenniejsze założenie tej metody, z którym zgadzam się całym sercem! 🙂

Jeśli dana rzecz sprawia Ci radość zostawiasz ją. Jeśli nie, dziękujesz za wspólną przygodę, za to co wniosła do Twojego życia i pozwalasz odejść 😉

Moje ubrania w trakcie segregacji, po lewej widać jeden z kilkunastu worków. Po prawej znudzonego psa 😉

Na co uważać?!

Pozbywając się własnych ubrań trochę przesadziłam. Nie piszę Ci tego, żeby Cię przestraszyć. Pomyślisz pewnie “no tak, co jeśli potem będę żałować, że coś wyrzuciłam?”. Może się tak zdarzyć. Tak jak żałujemy, że minęło lato i jest już zima. Albo minęła Gwiazdka i jest już styczeń. Życie idzie do przodu, a my dostajemy kolejne cenne lekcje.

SZARE OKULARY

To wyrażenie wymyśliłam po własnym odgracaniu. Jeśli czujemy się nie dość dobre możemy wpaść w pewną pułapkę. Ja w taką wpadłam i wyrzuciłam większość ze swojej szafy, której bardzo długo nie mogłam uzupełnić i praktycznie nie miałam w czym chodzić. Ale tak na serio. Jaki ciuch nie wpadłby w moje ręce – chyba, że naprawdę byłby to wspaniała sukienka, lub wspaniałe spodnie – których uwierz mi jest garstka – wydaje mi się nie dość dobry. Przy takim przekonaniu w większości będziemy czuć się kiepsko. Niestety.

Tak ważne jest kochana Dziewczyno, Kobieto, Siostro, żebyś miała to na uwadze przeglądając swoje ubrania. Zauważ, że jeśli czujesz się nie dość dobra, to nawet kiedy idziesz do sklepu kupić sobie coś nowego wychodzisz z niego z niczym lub z garstką ciuchów, w których czujesz się fajnie tylko przez chwilę. A to uczucie mija jak zeszłoroczny śnieg. Widzisz świat jakby przez szare okulary.

Szare okulary dotyczą nie tylko ciuchów. Kiedy czujemy się nie dość dobre – otaczający świat jest dla nas jak lustro. Mąż też okazuje się nie dość dobry, sąsiadka również. To samo dotyczy też mebli, dekoracji. Nagle nasz dom właściwie też nie jest dość dobry. Najgorsze jest to, że choćby nie wiem jak cudny nie był Twój mąż, czy jakiego wspaniałego domu byś nie znalazła, to albo za daleko, albo ogród za mały jednak, dom też niezbyt urządzony. Wszystko na powrót okazuje się nie dość dobre.

W tym pomaga właśnie House-Coaching. Pomaga Ci zwrócić uwagę na to w co się zaplątujesz i co nie pozwala Ci na życie pełnią szczęścia. Twój dom może odzwirciedlać Twoją radość i ładować Twoje baterie, uwierz w to i zacznij działać małymi krokami. Sprzątanie to idealny początek.

W czerwcu 2020 roku mamy miesiąc Oczyszczania przestrzeni. Wciąż możesz zapisać się do poniższego formularza i pobrać bezpłatnego PDFa. W PDFie opisałam ćwiczenia, które prócz porządków w domu pozwolą Ci porządkować głowę. Opisałam w jaki sposób (wplatając w to sprzątanie) zmieniać swoje przekonania i myśli, które nie pozwalają nam w pełni rozkwitać. Pamiętaj, że w środku jesteś wspaniała, czasem tylko nasze myśli są warte zmiany

ZAPISUJĄC SIĘ PONIŻEJ POBIERZESZ PDF O OCZYSZCZANIU PRZESTRZENI

CO POTEM?

Później – i robię to do dzisiaj – poukładaj swoje rzeczy na “stojąco”. Jest wiele filmików w internecie o słynnej metodzie układania ubrań przez Marie Kondo. I muszę powiedzieć, że ta metoda jest genialna. Stałam się teraz wielbicielką szuflad i pudełek. Układanie ubrań na półkach – jedno na drugim jest działaniem wbrew sobie 😉 Wyjmując rzecz spod spodu zwykle to co jest wyżej rozwala się i łatwo tworzy się bałagan w szafie.

źródło http://coloradosafariproperties.com/konmari/

Kiedy masz rzeczy poukładane na sposób konmarie, masz bardzo łatwy dostęp do każdego ubrania. Kiedy cokolwiek wyciągasz reszta zostaje w porządku. Poza tym masz łatwy ogląd na to co przechowujesz.

METODA 7-3

Jest to metoda wymyślona przez Kirsten Steno, założycielkę House-Coachingu.

Wybierasz 7 przedmiotów danej kategorii i zaczynasz grać w grę 7-3. Twój mózg szybko “ustawia się” i zaczynasz w pewnym momencie działać sprawnie. 4 przedmioty z 7 “oddajesz do adpcji” 😉 szukasz im nowych właścicieli, sprzedajesz lub wyrzucasz. 3 zostawiasz. I tak działasz po kolei ze wszystkim.

Fakt, że dany przedmiot możesz komuś oddać, a nie wyrzucać działa łagodząco na ból rozstania. Przyznajmy sobie szczerze – czy dana rzecz naprawę sprawia nam radość, czy jest potrzebna. Jeśli nie – komuś może przydać się o wiele bardziej.

Jest to też dobry moment na odpowiedź na pytanie – co jest dla mnie ważne i z jakiego powodu?

PODSUMOWANIE

Chyba szczególnie pandemia dała mi do zrozumienia jak mało rzeczy potrzebujemy w życiu. Ubrania są nam potrzebne – żeby się dobrze czuć ale…. patrz akapit o Szarych okularach. I właściwie po to, żeby dobrze wyglądać “na zewnątrz”. Wydaje mi się, że otaczamy się za dużą ilością rzeczy. Patrząc na mojego synka – kiedy jest ciepło całe dnie spędza w ogrodzie, a większość ulubionych zabawek leży nietknięta. Jest też inne powiedzenie – kupujesz dziecku zabawkę, a ono najlepszą zabawę ma – kartonem!

Zachęcam Cię do refleksji co z otaczających Cię przedmiotów jest Ci potrzebne i sprawia Ci radość.
I takie tylko pozostaw. Resztę wypuść w świat.

Odgracanie swojego domu to wstęp i pierwszy krok w House-Coachingu inaczej nazywanym żartobliwie “Post Kondo”.

No Comments

Napisz komentarz