Mam pustą ścianę, bo nie wiem co wybrać

Często widzę na różnych forach, czy grupach na Facebooku, że ktoś pyta innych użytkowników jak ma udekorować SWÓJ dom, jaki dywan wybrać, jakie poduszki, co ma powiesić na ścianie? Spieszę z podpowiedzią, która jest bardzo prosta – to co sprawia nam radość, to co podoba się Tobie, niekoniecznie innym, to co opowiada Twoją historię. Odbiorcy na fb nie mają pojęcia co Ci się podoba, co chcesz osiągnąć więc będą polecać to co podoba się im samym. W Twojej głowie będzie rozrastał się coraz większy mętlik, ponieważ problem leży w tym, że często my sami nie wiemy co nam się podoba.

Jak to możliwe? Jesteśmy zabiegani, przychodzi praca, dzieci, obowiązki, kredyty, ciągle coś nam dochodzi… z czasem przykrywamy siebie jak warstwy cebuli i zapominamy o swoich pasjach, o tym co kochamy robić. Zdarza się, że więcej uwagi poświęcamy wszystkiemu dookoła niż najważniejszej osobie – sobie. Ty jesteś najważniejsza, bo mówiąc trywialnie – jaki będzie z Ciebie „pożytek” dla tego całego świata jak padniesz? Tracimy kontakt z samym sobą, tym co mamy w sercu, a co za tym idzie nie wiemy co nam się właściwie podoba, czego chcemy, jakie są nasze priorytety? Dodatkowo znajomi i rodzina coś podpowiadają, coś znajdujemy w internecie, gazetach, podpowiedzi jest coraz więcej – ale co wybrać?! Czujemy jeszcze większy mętlik….

To czas, żeby się zatrzymać. Pobyć ze sobą i zajrzeć do środka. Bo tylko i wyłącznie tam jest odpowiedź jak ma wyglądać Twój dom. Czego potrzebuję? Co sprawia mi radość? Co mnie cieszy? Co sprawia mi smutek? To czas, żeby przejść się po lesie, pobyć z naturą, odłączyć się od FB i IG, po prostu odpocząć. Dlatego nie warto kopiować rozwiązań z internetu, kupować gotowych kompozycji plakatów – bo ładnie wyglądają. Te plakaty mają poruszać Twoje serce i grać na najpiękniejszych strunach oraz Ciebie inspirować 🙂 W przeciwnym razie w domu zaczyna nam brakować „tego czegoś”, nie czujemy się w nim jak u siebie i właściwie zbytnio nam się nie podoba… Jak to zmienić?

Pinterest

Obraz – to bezpośrednie połączenie do naszego serca. Tak samo zapach 😉 Ale w przypadku urządzania wnętrz zajmiemy się obrazem. Nasz pokój, kuchnia, łazienka to kadry – w domu bowiem otaczają nas „obrazy”. Pinterest jest wspaniałym narzędziem, które pozwala dowiedzieć się co nam „gra” w środku? Tworzymy tablicę na Pintereście. Wyszukujemy „lubię to” pomieszczenia o takiej samej funkcji jak to, które chcemy zmienić i zapisujemy na danej tablicy. Co ważne – o czym wciąż powtarzam – w jednym czasie zajmujemy się tylko jednym, wybranym pomieszczeniem – dopóki go nie skończymy. Dopiero wtedy zabieramy się za urządzanie kolejnego – by mieć fundusze, poczucie sprawczości oraz skupienie. Wybieramy ok 6 przykładów obrazów, które sprawiają nam radość, dają poczucie spokoju i haronii. Dzięki temu ćwiczeniu mamy zarys całego pomieszczenia. Przyjrzyjmy się dodatkom na wybranych zdjęciach, detalom, kolorom, materiałom. I wtedy otrzymujemy naszą „bazę”.

Dekorowanie ściany

Co ciekawe, baza z powyższego ćwiczenia będzie mieć szersze zastosowanie – również do naszej „ściany”. Po analizie zebranych „pinów” wiemy jakich kolorów szukać, jakich materiałów, czy iść w drewniane ramki, czy może zebrane obrazy są minimalistyczne, skandynawskie, białe – i iść w białe? Czy podoba nam się natura czy wnętrza retro? Najważniejsze, co chciałabym, żebyś zapamiętała – nie bój się. Działaj, popełniaj błędy, zmieniaj, próbuj, działaj. Nasz dom to ciągła zmiana, tak samo jak życie – to zmiana. Na pierwszym miejscu w Twoim własnym domu jest to co Ci się podoba, jest odzwierciedlenie tego co jest w Twoim sercu. I tego nie podpowie Ci NIKT na grupie na facebooku czy przyjaciółka.

Wybieraj to co sprawia Ci radość – niech to będą ukochane zdjęcia – powiększ je i powieś na ścianie! Nie muszą być piękne, profesjonalne. Muszą natomiast dawać Ci szczęście. Wybierz plakaty w ulubionych kolorach, cytaty – które są dla Ciebie ważne. Może masz jakieś pamiątki?

Happy Wall

To narzędzie w House-Coachingu, które polega na tworzeniu ściany, która będzie sprawiała Ci radość. Jeśli odzwierciedlisz w swoim domu swoją osobowość, to co masz w swoim sercu, co Cię napędza, co jest Twoją wersją miłości, radości, nadziei, szczęścia, pasji – stworzysz miejsce, które ładuje Twoje życiowe baterie. Patrzysz na tą ścianę i czujesz motyle w brzuchu, uśmiechasz się. Serio. Próbowałam wielokrotnie na sobie, próbowałam ze swoimi klientami. Zawsze działa tak samo. Jeśli widzisz ścianę pełną inspiracji po przebudzeniu chce Ci się wstawać. Od razu masz lepszy dzień. A teraz porównaj sobie – na ścianie wiszą dwa plakaty, które dostałaś w prezencie, albo szkoda Ci ich wyrzucić, ale w sumie to Ci nie przeszkadzają. Czujesz tą różnicę? Na jaki dom zasługujesz? Jaki chcesz sobie dać?

Wiem, jak czasem trudno wypuścić w świat rzeczy, które naładowane są wspomnieniami. Dają nam w pewnym sensie poczucie bezpieczeństwa, jakieś połączenie z lepszymi czasami, z tym co znamy. To dotyczy pamiątek, prezentów, nietrafionych zakupów. Pozbycie się ich czasem napawa nas lękiem – w końcu te rzeczy tak długo są z nami. Warto zadać sobie jednak pytanie – i szczerze odpowiedzieć – czy to sprawia mi radość? Czy to jestem ja? To jest proces, małymi krokami – otaczaj się rzeczami, które są ważne dla Ciebie i dają szczęście właśnie Tobie (i członkom Twojej rodziny – poczytaj o narzędziu 40-40-20, o tym jak uzyskać kompromis w urządzaniu?).

Krok po kroku zostawiaj w domu tylko to co jest dla Ciebie ważne!

Twoje własne zdjęcia

Zdradzę Ci moją ostatnią prywatną radość! Kupiłam cudny kurs o podstawach fotografii Kobiecej Fotoszkoły (nie mam nic z reklamy! to moje szczere słowa 🙂 ). Kurs jest cudowny, konkretny, przejrzysty, Dominika jest mega sympatyczna i tłumaczy wszystko tak jasno, że po pierwszych trzech lekcjach zaczęłam rozumieć swój aparat i robić nim naprawdę fajne zdjęcia – dla mnie fajne, dla moich bliskich fajne. I co z nimi dalej? Dzięki zdjęciom, które wyglądają o niebo lepiej niż moje wszelkie poprzednie mam ochotę je drukować i oprawiać ramki!

Tworzę historię naszej rodziny i taką „Miłosną ścianę”, pełną dobrej energii, cudownych wspomnień. Jeśli tylko lubisz robić zdjęcia – ja czułam w środku, że chcę robić fajne zdjęcia tylko nie potrafiłam obsługiwać tych dziwnych przycisków w aparacie – nie wahaj się. Nie trać czasu. Podszkol swoją umiejętność jeśli tylko czujesz taką potrzebę serca i uwieczniaj piękne chwile, a potem dekoruj swój dom Miłością 🙂 Pamiętaj, że zdjęcia mają podobać się Tobie i bliskim – domownikom, ładować Wasze baterie. To nie mają być zdjęcia na wystawy! 🙂

Jak wieszać obrazy na ścianie?

W internecie znajdziesz naprawdę sporo inspiracji – od uporządkowanego sposobu na kompozycję obrazów, po układanie ramek na podłodze, na szarym papierze, a następnie „przenoszeniu” kompozycji na ścianę. Podrzucam Ci też link, do inspiracji jeśli chodzi o kompozycje. Ja sama nie jestem zwolenniczką takich „kompozycji”. Jestem zwolenniczką tworzenia na bieżąco, przesuwania, próbowania na żywym organizmie. Układam coś, patrzę z bliska, z daleka, z jednej strony, z drugiej. Myślę co by tu dodać, zmienić. To sprawia mi frajdę!

To, do czego ja Cię zachęcam to ponownie, do próbowania, otworzenia się na potknięcia, do dobrej zabawy.

A może zamiast serii obrazów, chcesz powiesić na ścianie jedną, ukochaną półkę? Tutaj jest pełna dowolność! Ile osób tyle pomysłów i to jest piękne. Ostatnio bardzo popularne są makramy – można je powiązać samemu, wiesza się też słomkowe kapelusze, wiklinowe półki, wachlarze, pamiątki z podróży. To co w duszy gra właśnie Tobie.

Pinterest

Dobrego tygodnia!
Alicja Mateja

Poczytaj jeszcze: