Dzisiaj chciałabym Wam pokazać zmianę, która nie wymaga wielu funduszy, a diametralnie zmienia wygląd pomieszczeń.

Jestem na fali pomysłowych zmian. W weekend byliśmy u mojego brata. Bratowa zaangażowała się w budowę tarasu z palet. Początkowo były to poustawiane i „załatane” palety. Teraz palety są pięknie wypełnione, obrzeża wykończone, wokół skalniaczki z kwiatami. Jestem pod ogromnym wrażeniem pomysłowości! Chcielibyście zobaczyć? 😉

Opisuję tą krótką anegdotkę, by zainspirować Was do zmian z dużym budżetem czy małym. Liczą się pomysł i chęci, a możemy dokonać cudów. Jeśli brakuje Ci tylko pomysłu to napisz do mnie 🙂

Wracając do tytułowych łazienek. To niewielkie pomieszczenia w bloku. Ostatni raz ekipę remontową widziały dobre 20 lat temu… Jestem gorącą zwolenniczką jasnego, neutralnego tła i szaleństw w dodatkach. Jeśli nie wiesz jakie płytki wybrać nie wybieraj wzorów, dekorów. Postaw na białe płytki, szare, drewnopodobne – one sprawdzają się zawsze, nie nudzą się szybko, a wygląd łazienki można zmienić w kilka chwil samymi dodatkami.

PRZED

Mieszkanie przygotowywaliśmy do sprzedaży. Sami potrzebowaliśmy się do niego wprowadzić w ciągu dwóch tygodni i potrzebne były bardzo szybkie zmiany,

Co sprawiało, że te pomieszczenia nie wyglądały dobrze?

ŁAZIENKA

  • Płytki, ciemne, z dekorem. Dużo się działo na ścianach jak na tak małe pomieszczenie
  • Zlikwidowaliśmy plastikowe półki przy wannie
  • Zasłona prysznocowa
  • Baterie, starego typu
  • Usunęliśmy szafkę przy drzwiach po prawej stronie – by nadać pomieszczeniu więcej przestrzeni.

    Można było jeszcze odmalować szafkę i zmienić uchwyty, ale już nie starczyło nam czasu, ani sił. Zostawiona w ten sposób również nie wyglądała źle.

    Ogólnie łazienka poprzez ilość mebli i ciemne płytki sprawiała wrażenie mocno zagraconej, ciasnej. Naszym celem było ujednolicenie wnętrza, rozjaśnienie i odświeżenie „starych, niemodnych” dodatków.

WC

  • Tutaj podobnie – płytki z dekorem. Trochę mniej „się dzieje” niż w łazience, ale na tak małe pomieszczenie lepsze byłyby jasne płytki lub zdecydowany akcent (np. jedna kontrastowa ściana)
  • Szafki – tutaj ponownie – przestrzeń jest zagracona
  • Bateria – bardzo starego typu
  • Tanie, plastikowe dodatki, typu wieszaki, kosz na śmieci. Warto przemyśleć dodatki, bo to właśnie one tworzą całą przestrzeń

PRACE

Do odświeżenia łazienek wybraliśmy markę V33 – farby renowacyjne do płytek oraz podłogi w kolorze białym. Uprzednio wyczyściliśmy płytki oraz odtłuściliśmy. Odkręciliśmy wszelkie stare „przywieszki” i zaszpachlowaliśmy dziury. Malowaliśmy wałkami po całości (dodatkowo wspomagając się pędzelkiem na fugach). Po dwóch warstwach dekory były jeszcze widoczne. W sumie nałożyliśmy 3 warstwy farby. Na dwa pomieszczenia zużyliśmy w sumie ok 3-4 wiaderek.

Samodzielnie wymieniliśmy baterie, zdemontowaliśmy szafkę w WC oraz usunęliśmy szafkę w narożniku łazienki. Zmieniliśmy zasłonę prysznicową. Po wyschnięciu można było zająć się dodatkami. W WC – na taśmy przykleiliśmy obrazek nad toaletą, dodaliśmy kilka detali, zmieniliśmy wieszaki. W łazience położyliśmy sztuczne kwiaty na szafce z lustrem, wstawiliśmy lekki regał z IKEI zamiast wysokiej szafki. To wszystko spowodowało, że pomieszczenia nabrały świeżości i więcej przestrzeni.

Z uwagi na czas potrzebny między warstwami odświeżanie dwóch pomieszczeń trwało dobre 3 dni.

PO

Jeśli chodzi o malowanie płytek – bo myślę, że to najciekawszy temat, mimo postępowania zgodnie z instrukcją i używania farby do podłogi na podłogę farba po czasie zaczęła odpryskiwać w okolicach słuchawki prysznicowej. W naszych łazienkach są w użytku taborety dla dzieci – by miały swobodny dostęp do umywalek. Niestety widoczne były rysy na podłodze.

Myślę, że jest to rewelacyjny sposób na odświeżenie łazienki na jakiś czas. Docelowo jednak warto zainwestować w generalny remont – lub poszukać innej farby. Nie każdy bowiem jeździ po podłodze taboretami, a farb na rynku jest dosyć dużo 🙂

Niestety nie zadbałam o większą liczbę zdjęć „PO”. Zdjęcia pod sprzedaż były niestety robione bez dodatków lub z minimalną ich ilością. Mam nadzieję jednak, że zamysł jest widoczny 🙂

Poczytaj jeszcze: